Wraz ze zbliżającą się kolejną falą gier, nowa konsola Microsoftu zaczyna niewątpliwie rozwijać skrzydła, kryjąc przed developerami coraz mniej tajemnic. Co ważniejsze, zaczyna jawić się jako najlepsza (przynajmniej aktualnie - może GTHD wszystko pozamiata;) platforma dla miłośników sportów motorowych - głównie za sprawą nadchodzącego line-upu świetnych racerów oraz dostępnych na rynku kierownic (z profesjonalnym kółkiem Logitecha G25 na czele). Jednym z najbardziej oczekiwanych tytułów jest niewątpliwie Forza Motorsport 2, która przy okazji kontynuacji doczeka się nie tylko drobnych szlifów i usprawnień, ale i pewnych zmian koncepcyjnych, mających przekonać do sequela nieco większe grono Graczy. Bez obaw - podstawowe założenia i charakter zabawy nie ulegną większym zmianom, a FM2 wciąż pozostanie symulacją, wedle zapewnień autorów jednakże bardziej przystępną.
Najważniejszą dla wielu Graczy informacją jest prędkość animacji ustalona na poziomie 60 klatek na sekundę. Na ekranie zaobserwujemy przy tym zwielokrotnioną ilość detali, i choć do naszej dyspozycji autorzy oddadzą głównie z natury pustawe tory wyścigowe (większość znanych z poprzedniej części, choć zabraknie tym razem tras point to point; dojdzie za to m.in. legendarny Circuit de la Sarthe - hmm, czyżby szykowano opcję 24-godzinnego wyścigu?), tym razem ociekają one masą detali - szczegółowo wykonane barierki ochronne, trybuny pełne kibiców, ogrodzenia, zabudowa infrastruktury, wszechobecna roślinność itd. Wozy już w nieukończonej wersji gry prezentują się nad wyraz okazale, doskonale widać wszelkie załamania karoserii oraz najdrobniejsze nawet elementy (żarówki pod kloszami lamp itp.), a same wąsy kierowcy składają się z... eee, to nie ten news;). Oczywiście gra obsługuje także rozdzielczości HD oraz najnowsze efekty i technologie (nowoczesny mapping, szczegółowe cienie oraz HDR).
Szlifom i modyfikacjom poddany został także model jazdy - doskonale czuć rozkład masy oraz mocy pojazdów (dorzucono stosowny wskaźnik widoczny podczas wyboru wozu), dzięki czemu łatwiej nad nimi zapanować w ekstremalnych sytuacjach. Początkującym kierowcom ponownie z pomocą przyjdą systemy kontroli trakcji i stabilności oraz "wirtualna" linia optymalnego przejazdu, którą tym razem można dostosować do własnych potrzeb (może np. wskazywać wyłącznie fragmenty toru, na których musimy wyhamować pojazd). Całkowicie przemodelowano system zniszczeń - nawet zwykłe otarcia nadwozia mogą odkryć kilka różnych warstw lakieru. Wszelkie poważniejsze zniszczenia liczone są dynamicznie w oparciu o siłę i miejsce uderzenia (adekwatne kilkustopniowe wgniecenia), a elementy nadwozia odkształcają się do tego stopnia, iż zaczynają wyraźnie odstawać od bryły auta (część z nich - jak spoilery - odpada całkowicie, odsłaniając fragmenty konstrukcji wozów). Wprawdzie wciąż nie można całkowicie unieruchomić pojazdu, lecz z doprowadzeniem go do stanu, w którym o zwycięstwie można już tylko pomarzyć, nie ma najmniejszego problemu.
Flagowe elementy poprzedniej części - tuning oraz kustomizacja - również poddane zostały pewnym zamianom. Autorzy obiecują nie tylko znacznie więcej części mechanicznych (tym razem będziemy mogli zainstalować aż do czterech różnych jednostek napędowych w wybranych wozach) oraz wszelkiego rodzaju spoilerów - nowością ma być także specjalny edytor, za pomocą którego zaprojektujemy swoje własne schematy malowań i winyli (koniec z męczącym składaniem skomplikowanych wzorów z podstawowych figur geometrycznych!). Napstrykane w Photo Mode zdjęcia dopieszczonych wozów będziemy zaś mogli posłać kumplowi na maila. Paradoksalnie niewiele wiadomo za to o samym trybie online, poza tym, iż ma być w pełni zintegrowany z głównym trybem gry (kariera online?), a na torze będzie mogło się zmierzyć maksymalnie 12 graczy.
Idealnie współpracuje z kierownicą Wireless Racing Wheel! Granie na zwykłym padzie w tą grę to jedynie namiastka realizmu jaki zapewnia.
Podana cena obowiązuje w przypadku zamówień składanych drogą elektroniczną. Rozwiń...
W celu zapewnienia możliwie najniższych cen postanowiliśmy uwarunkować je sposobem dokonywania zakupu. Ceny 'internetowe' zawierają upust wynikający z niższych kosztów obsługi transakcji, jednak różnica nie powinna nigdy przekraczać kilku zł.
Jeżeli chcesz zakupić wybrany produkt w cenie tu widocznej a następnie odebrać go w sklepie stacjonarnym, wystarczy że złożysz zamówienie przez WWW jako formę dostawy wybierając 'Odbiór w sklepie'. Ponieważ nie wszystkie produkty w sklepie stacjonarnym są dostępne 'od ręki', aby móc odebrać towar zaczekaj na powiadomienie emailem. W celu usprawnienia procesu, przy odbiorze koniecznie podaj numer zamówienia.
Promocje i zniżki w sklepie stacjonarnym i internetowym nie łączą się wzajemnie (w tym Karta Rabatowa).